Wstęp w formie apostrofy - poeta zwraca się do sztuki tonem patetycznym, wręcz z ubóstwieniem. Wie, że będzie ona czekać na człowieka, który wcześniej czy później przypomni sobie o niej. Porównuje ją do cierpliwej matki. Twierdzi, że sztuka jest jedynym ratunkiem przed śmiercią i zapomnieniem. Zawsze była i będzie celem człowieka, który dzięki niej może czuć się dumny.
2.Do czytelnika
Fragment ten został podzielony na trzy części.
W pierwszej części autor tłumaczy swój wybór takiej, a nie innej formy zapisu. Postanowił użyć greckiego dialogu platońskiego, ponieważ-jak twierdzi- „W dialogach podobnych najważniejsze dla ludzkości pytania rozstrzygały się u tych ludów”.
Druga jest nawiązaniem do platońskiej triady Piękna, Dobra i Prawdy: „ W dialogu pierwszym idzie o formę, to jest Piękno. W drugim o treść, to jest o Dobro, i o światłość obu, Prawdę”.
Część trzecia to już bezpośrednie wprowadzenie do rozważań na temat sztuki. Norwid uznaje ją za kolejną istotę ludzkości, postuluje o uznanie dla niej „potrzeby i powagi jak najżywotniejszej i jak najrozciąglejszej”. Punktem odniesienia w swej pracy nie zamierza uczynić nauki świecącej dotychczas tryumfy, ale rozumianą w chrześcijański sposób mądrość, pochodzącą od Boga. Bowiem, podczas gdy „rozum (…)zaczyna od negacji i kończy na negacji, to jest kroku nie robi”, mądrość boża, która od „bojaźni w Bogu zaczynając, kończy na wolności w Bogu” prowadzi człowieka do zrozumienia przez bolesną prawdę, którą nie każdy jest w stanie zrozumieć.
3.Bogumił. Dialog, w którym jest rzecz o sztuce i stanowisku sztuki jako forma
Fragment zostaje opatrzony przez Norwida swoistym mottem. Uważa, że harmonię w społeczeństwie można uzyskać tylko w jeden sposób - idąc za Chrystusem świadomie, wiedząc, że w życiu można natrafić na przykrości.
Dialog, dotyczący sztuki, toczy się pomiędzy Ambrożym, Bogumiłem, Maurycym, Władysław i Konstantynem, będącym z grupą młodzieży. Rozmowa rozpoczęła się od Chopina w wyniku ustalenia, kto w Polsce jest prawdziwym artystą. Bogumiłowi podoba się w muzyku jego brak eteryczności i melancholii. Jego zdaniem, Fryderyk potrafi sprawić, że „serce bierze i odmyka,/ Jak ktoś do domu wchodzący własnego...” Jest to dla niego wyznacznikiem prawdziwej sztuki. Jego zwierzenie prowadzi jednak do jałowej dysputy-rozmówcy zaczynają się spierać, próbując narzucić pozostałym swoją teorię. Napastliwi są zwłaszcza Maurycy z Konstantym, Ich zdaniem sztuka jest obiektywna, powinna być tworzona pod publiczkę. Ponadto piękne jest to, „co się winno podobać”. Propagują też mimetyzm w sztuce, twierdząc, że ważne jest dokładne naśladownictwo, w którym wszystko jest powiedziane wprost i nie trzeba się nad tym skupiać. Kłótnia trwa jeszcze chwilę.
Wtedy rozpoczyna się długa mowa Bogumiła. Jego pierwszym i najważniejszym założeniem jest, że „Kształtem miłości jest piękno”- zatem prawdziwa sztuka wyrasta z gorącego uczucia, a co za tym idzie: „każdy Geneza utworu Promethidion powstał prawdopodobnie w latach 1848-1849 i został wydany drukiem w Paryżu w 1851. Norwid stworzył go na fali toczącej się Opis podmiotu lirycznego Choć główna myśl utworu podzielona jest na dwie części i występują w niej dwie różne postaci, uznać jednak można, że podmiotem lirycznym jest sam Norwid. Za tą tezą przemawia fakt, że romantycy najczęściej utożsamiali swoich bohaterów ze sobą. Zbieżne są też przemyślenia, które wygłaszają Bogumił i Wiesław z tymi, których autorem był mazowiecki poeta.
